piątek, 5 marca 2010

Wodorowo-elektryczny model Hyundai Tuscon

Marzenia stają się wreszcie rzeczywistością i na odbywających się w Genewie targach, Hyundai zaprezentował samochód, który nie emituje to środowiska kompletnie żadnych zanieczyszczeń. Udało się to dzięki zastosowaniu silnika wodorowego, który produkuje energię wprawiającą samochód w ruch.

Pojazd producenta Hyundai zwany też ix35, wyposażony został w pojemniki gdzie pod wysokim ciśnieniem przechowywane jest ponad 26 kilogramów ciekłego wodoru. Według producenta, ma to wystarczyć na przejechanie około 400 mil, czyli mniej więcej tyle, ile na zwyczajnym "pełnym baku".

Moc silnika szacowana jest na około 134 konie mechaniczne, jednak maksymalna prędkość jaką udaje się osiągnąć nie przekracza 160 kilometrów na godzinę. Widać, że w tym przypadku postawiono zdecydowanie na ekonomię a nie osiąganie jak najlepszych wyników w testach szybkości.


Hyundai zapowiada, że do 2012 roku, model ten wejdzie do szerszej produkcji, którą udało się przyśpieszyć dzięki modularnej budowie samochodu. Zapewne chętnych nie będzie brakowało, jednak wracając na ziemię - nie łatwo będzie znaleźć stacje benzynową, na której zatankujemy wodór.

O ile zwykła benzyna także do najbezpieczniejszych substancji nie należy, to wożenie butli z 25 kilogramami czystego wodoru także może rodzić spore obawy. W razie wypadku, skutki wybuchu mogą być znacznie większe niż innych paliw. Kto wie, czy właśnie to nie będzie największą przeszkodą przed tym by na przykład za sto lat, nasze samochody używały malutkich generatorów nuklearnych.

fot: ecofriend.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Alternatywna energia - jak oszczędzać z głową?


test2