Niemal każde urządzenie elektryczne produkuje ciepło a w szczególności można to powiedzieć o komputerach, które nierzadko zwane są nawet "grzejnikami". Wynika to z faktu, że sprawność urządzenia nigdy nie wynosi 100% a najbardziej zbliżają się do tego wyniku właśnie grzałki. Zawsze część energii jest wypromieniowywana w inny sposób niż byśmy tego oczekiwali.
Promieniowanie cieplne wydzielane na przykład przez procesory działa szczególnie destrukcyjnie, chociażby z faktu, że wymaga kolejnego urządzenia (wiatraka) aby zniwelować negatywne promieniowanie. Jak się jednak okazuje, niedługo może się to zmienić.
Zamiana ciepła na energię elektryczną zawsze była obiektem wielu badań, jednak nigdy nie udało się okiełznać tego procesu w sposób wystarczająco wygodny i udawało się odzyskać jedynie niewielkie procenty traconej energii.
Naukowcy dowiedli jednak, że poprzez przepuszczenie przez nanorurki dużych ilości ciepła, zmusza się do ruchu elektrony czyli zwyczajnie generuje napięcie elektryczne. Temperatura procesora może być jednak niewystarczająca, gdyż w eksperymencie zwyczajnie spalono materiał osadzony na zewnątrz nanorurek (proces zainicjowano laserowo).
Jak to odkrycie przyczyni się do dalszego rozwoju energetyki ciężko mi stwierdzić, jednak zapowiada się bardzo obiecująco. Filmik z eksperymentu można znaleźć tutaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz