niedziela, 28 lutego 2010

Pływające turbiny wiatrowe

Jeśli powierzchnie lądowe stają się coraz droższe w eksploatacji a dodatkowo przeszkody takie jak drzewa czy budynki znacznie ograniczają siłę wiatru, naturalnym jest, że poszukuje się nowych ciekawych miejsc gdzie można by w pełni efektywnie czerpać siłę z wiatru.

Tym razem szwedzka firma Hexicon przeszła sama siebie i zaproponowała rozwiązanie, które ma umożliwiać wysyłanie platformy składającej się z czterech turbin daleko wgłąb morza czy oceanu. Według producenta całość ma działać bez większych wkładów przez 60 lat, co wydaje mi się wynikiem niebywałym.

Jak wiadomo, na morzu o wiatr nie trudno, jednak chyba całkiem łatwo także o sztorm, który aż się boje co może zrobić z taką turbiną. Niestety nie zaprezentowano obecnie szczegółów rozwiązania, które pomogłyby ustalić jakim cudem uda się uniknąć wcześniej wspomnianych niszczycielskich sił natury. Tutaj samo wyhamowanie wirnika stosowane na lądzie z pewnością nie wystarczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Alternatywna energia - jak oszczędzać z głową?


test2